piątek, 5 sierpnia 2016

Butterflies

 Gdyby zdjęcia nie wskazywały jednoznacznie, spieszę z wyjaśnieniem - poniżej prezentuję 3 haftowane latające masła*

*dla nieznających angielskiego motyl to butterfly - czyli dosłownie latające masło :)









poniedziałek, 4 lipca 2016

Mam tę moc! / Let it go!

Oj tak! Niewątpliwie mam tę moc ;) Czyli czas na kolor "elsowy". Jakiś czas temu pisałam, że dostałam zamówienie od mojej córeczki na pleciony naszyjnik. Miłość do Krainy lody nie słabnie więc musiałam upleść najprawdziwszy z prawdziwych...naszyjnik Elsy! Ale zanim powstał wisiorek, mama poćwiczyła trochę plecionki dla siebie. W kolorze... również "elsowym". I tak powstały dwa komplety kryształowych kolczyków :) Efekty mojej pracy przedstawiam poniżej.

Pierwsza para kolczyków to kryształek łezka zawieszony na srebrnym biglu.





Druga, to kryształek Rivoli zawieszony na srebrnym sztyfcie






I oto ona - Królowa nie tylko lodu ale również większości dziewczęcych serc!




Mam nadzieję, że to już ostatni niebieski szał w tym roku :)

Pozdrawiam

Marysia

piątek, 24 czerwca 2016

Konik na biegunach / Rocking horse

Na pewien czas mamy w sypialni współlokatorkę :) Dzięki niej nasza czarno-biała sypialnia zamienia się w coraz bardziej różową. A ponieważ lokatorka skradła nam doszczętnie serca, wcale nam to nie przeszkadza :)





Jeszcze przed narodzinami córeczki wyhaftowałam konika nie mając do końca pomysłu jakie będzie wykończenie. Mały skrawek materiału nie dawał zbyt wielu możliwości, postanowiłam więc połączyć haft z nowo poznaną techniką oplatania koralików. 








Przyznam, że bardzo jestem zadowolona z efektu końcowego. Obrazek z koralikiem nabrał trochę charakteru "glamour" :) 





Choć dla mnie doba skurczyła się niemiłosiernie to jednak w głowie mam coraz więcej pomysłów na kolejne projekty - ot siła macierzyństwa :)

Pozdrawiam

Marysia

środa, 15 czerwca 2016

My little big miracle

I oto jest... kolejny cud :) czy zwiastuje on przerwę w blogowaniu? Nie mam pojęcia...wyjdzie w praniu, a prania jest dużo :)


Pozdrawiam

Marysia

środa, 1 czerwca 2016

Wieniec wielkanocny

Czy ktoś tęskni za Wielkanocą? :) A może już szuka inspiracji na kolejny rok :P ? Oto mój spóźniony wieniec wielkanocny który od Świąt do dziś wisiał na naszych drzwiach. Okres paschalny się skończył a pogoda zmieniła się na prawdziwie letnią. Czas zatem zmienić dekoracje :)











A czy u Was też jeszcze można znaleźć jakieś wielkanocne "wspomnienia"?

Pozdrawiam

Marysia

poniedziałek, 23 maja 2016

Beading

Dawno już nie uczyłam się żadnej nowej, kreatywnej techniki. I choć myśli o sutaszu ciągle gdzieś plączą się po głowie, to postanowiłam jednak spróbować najpierw sił w biżuterii koralikowej. A ponieważ jestem rasową sroką i wszystko co się błyszczy zawsze się przyda ,więc nadmiar biżuterii absolutnie mi nie zaszkodzi :) Przedstawiam wam zatem moje pierwsze, dosyć skromne kroki w beadingu: lazurowe rivoli w oprawie na srebrnym biglu.



Skorzystałam z tutorialu opracowanego przez Weronikę z koralikowaweraph.blogspot.com (KLIK). Niesamowita przejrzystość wskazówek i jasność tłumaczenia poskutkowały udaną próbą już za pierwszym razem. 


Moim koralikowym próbom bacznie przyglądała się moja córeczka. I nawet na koniec powiedziała, że kolczyki są piękne i ona chce takie same razem z wisiorkiem. Nie pozostaje mi zatem nic innego jak dalej pleść koraliki :)


A czy Wam też podobają się takie koralikowe twory? 

Pozdrawiam

Marysia

czwartek, 21 kwietnia 2016

Stokrotki / "Tendre marguerite"

Mniej więcej na dwa miesiące przed porodem dopada mnie zazwyczaj syndrom "wicia gniazda". Nieodparta chęć przeprowadzenia generalnego remontu i przemeblowania całego mieszkania nie pozwala spać :) Ale cóż mogę zrobić z wielkim brzuchem? Na pewno nie remont... :) Przestawianie mebli też nie wchodzi w rachubę. Remontowe zapędy postanowiłam więc zamienić na lekkie prace w ogródku i haftowanie.

Veronique Enginger "Tendre Marguerite" Creation Point de Croix No 7
Fabric: Aida 14ct
Floss DMC



Przygotowałam miejsce na piaskownicę, wyszlifowałam deski, posadziłam ok 30 sadzonek bratków i 6 iglaczków. Niestety wiatr popsuł moje plany dalszych prac w ogródku więc schowałam się w domku z kanwą. I takie są pierwsze efekty wiosennych wieczorów z igłą...






Planów mam baaardzo wiele, rozpoczętych projektów też - a czas niestety się kończy :)



Veronique Enginger "Tendre Marguerite"

Komplet stokrotek zawiśnie w kuchni. Następne w kolejce czekają motyle do korytarza, kuchenka ze tarej szafki i bejcowanie piaskownicy. Mam nadzieję, że zdążę ze wszystkim.

 Trzymajcie kciuki :)

Marysia