poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Marine decorations #2

Męczyłam, męczyłam... i wymęczyłam. Sierpień był bardzo intensywny, a ostatni tydzień ze względu na przewijające się choróbska i MEGA PILNY i SEKRETNY PROJEKT- wręcz szalony. I oto jest marynistyczny komplet: poduszka narzuta i wieloryb. 

Marine bedding / Whale pillow

Powiem Wam szczerze, że jestem tak bardzo zmęczona wielkością tego projektu i tym że szycie przedłużało się w nieskończoność, że nie mam absolutnie żadnej weny by coś więcej napisać. Zapraszam do obejrzenia efektów mojej pracy :)

Marine bedding / Whale pillow

Marine bed cover and pillow case





Czekam na wasze opinie - również krytykę, jeśli komuś styl marynistyczny nie jest bliski :)

Pozdrawiam

Marysia

czwartek, 16 lipca 2015

Marine decorations for a boy

W końcu nadszedł czas na udekorowanie części pokoju dla mojego synka. Wybór padł na styl marynistyczny. Jest on co prawda ostatnio bardzo popularny, ale w moim odczuciu bardzo uroczy i odpowiedni dla chłopców w różnym wieku. 




Szukając tkanin do uszycia girlandy, znalazłam w Gdyni istny raj dla krawcowych :)!!! Hurtownię Textilmar, która prowadzi również sprzedaż internetową. Wybór był tak duży, że podjęcie decyzji odnośnie tkanin do girlandy sprawił mi nie lada problem. Dla zainteresowanych podaję link KLIK



Dodatkowo pomalowałam koło sternicze na biało i zrobiłam obrazki z typowo morskimi wzorami. Wykorzystałam do tego celu drewno balsa o grubości 4 mm (dostępne na allegro) z którego robiłam w zeszłym roku mebelki dla lalek (a których tutaj jeszcze nie pokazywałam).





Kiedy doba wydłuży się do 28h mam nadzieję uszyć jeszcze z pozostałych tkanin pościel, wieloryba i rybki oraz wykonać lustro bulaj :D

A czy Wam dodatki marynistyczne też się podobają? 

Na koniec witam wszystkich nowych czytelników - mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na dłużej i znajdziecie dla siebie coś inspirującego :)

Pozdrawiam

Marysia

piątek, 3 lipca 2015

Air balloon lamp shade

Przynaglona postem blogowej koleżanki, która ostatnio pokazała lampę DIY do pokoju dziecięcego  [KLIK], postanowiłam pokazać tę, którą ja zrobiłam dla dzieci we wrześniu zeszłego roku - czyli jeszcze w naszym starym mieszkaniu.

Air balloon lamp shade

Air balloon lamp shade


Taki latający balon zobaczyłam w "internetach" i też mi się zamarzył :-) Nie wiele rzeczy było potrzeba do jego wykonania. Za podstawę posłużył lampion za całe 5 zł z Pepco. Dodatkowo sznurek, satynowa wstążka, plastikowy pojemniczek i oczywiście - Miś.








Misia zrobiła na zamówienie moja mama - gdyż ja szydełkiem nie władam tak sprawnie jak ona :) Ja dorobiłam mu tylko oczka nosek i buźkę.


Crochet bear

Crochet bear



I jak wam się podoba? Czekam na waszą opinię :)

Marysia

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Słowo / A word

W nowym mieszkaniu czujemy się już jak u siebie. Niemniej jednak w każdym pomieszczeniu jest jeszcze sporo rzeczy do zrobienia. Sypialnia choć jest już w pełni umeblowana, to jednak ma zupełnie gołe ściany. Zaplanowałam więc kilka haftów by je wypełnić. Na pierwszy ogień - schemat, który znalazłam TU

"Love" cross stitch design by Ajisai Press

Haft, choć jest niewielkich rozmiarów, długo czekał na wykończenie - bo aż 2 miesiące. Kolejne mam nadzieję, pojawią się szybciej :)



Na toaletce w tym tygodniu pojawiły się frezje. Nigdy wcześniej nie kupowałam tych kwiatów, więc nie miałam pojęcia, że pachną wprost obłędnie.


Dziękuję wszystkim za odwiedziny i - do następnego posta :)

Marysia

niedziela, 17 maja 2015

Baldachim dla dziewczynki / Canopy for a girl

Witajcie!

Dawno, dawno temu, kiedy oczekiwaliśmy pierwszego dziecka, wyobrażałam sobie, jak będzie wyglądać pokoik dla dzidzi. Marzyłam, że jeśli będzie to dziewczynka to kiedyś będzie miała łóżko z baldachimem :) Dziś, kiedy W. ma już 3 latka i od dawna śpi samodzielnie w swoim łóżeczku mogliśmy pomyśleć o tym, by zrealizować te marzenia.

Rozpoczęłam więc poszukiwania odpowiedniego baldachimu. Niestety, to co możemy dziś znaleźć w sklepach jest albo było brzydkie albo strasznie drogie. Dlatego postanowiłam zrobić baldachim sama :) A oto efekty -------->








Myślenie nad techniką wykonania zajęło mi sporo czasu i jak zwykle proste rozwiązania okazały się najlepsze. Z efektu jestem baaardzo zadowolona i nie uwierzycie ale podstawa tego baldachimu jest zrobiona z........ tadam tadam! Z SITKA :D



Jeśli ktoś jest ciekawy jak szybko i prawie bezkosztowo zrobić taki baldachim - dajcie znać w komentarzach - chętnie podzielę się moim "know-how" :)

Pozdrawiam

Marysia

czwartek, 5 marca 2015

February summary

Witajcie :)

Czasu mam mlusieńko - zjadła go w zupełności przeprowadzka i próby zadomowienia się w nowym miejscu. Mimo to udało mi się dokończyć misia i oprawić metryczkę. Książki nie przeczytałam i właściwie nie mam weny do czytania. Plany na marzec? Na razie żadnych. Tik tak. Czas się skończył :-)




Pozdrawiam

Marysia

piątek, 13 lutego 2015

January summary


Witajcie!



Mamy już prawie połowę lutego ale mimo czasu, który upłynął chciałabym podsumować to co udało mi się wykonać z moich styczniowych celów. Właściwie będzie to raczej stwierdzenie, że nie udało mi się zrobić prawie NIC. Jednak prawie robi tu ogromną różnicę :) Tak więc do rzeczy:

W styczniu miałam:

1. Nie jeść słodyczy - udało mi się całe 10 pierwszych dni czyli plan wykonany w 30%
2. Wyhaftować misia - haft jest ukończony w 70%
3. Kupić len do haftu, brakujące bobinki i organizer na mulinę - nie kupiłam ale znalazłam korzystną ofertę :)
4. Oprawić metryczkę wyhaftowaną dla córeczki - niestety nieruszone
5. Przeczytać dwie książki - udało się 100% !!!!!! :-)
6. Uszyć lalkę dla W. - z powodu przeprowadzki maszyna się zapakowała do kartonu i wyjechała (0%)
7. Spróbować sił w sutaszu - sutasz pozostaje na razie w sferze marzeń :/ 0%

Teraz mogłabym zacząć pisać o tym jak to cały miesiąc byłam zajęta pakowaniem całego domu i szykowaniem się do przeprowadzki. Nie mniej jednak, mimo ogromu obowiązków znalazło się sporo czasu by zmarnować go na oglądaniu z M. po nocach niezbyt ambitnego serialu o Zombi :D Tak więc żadnych wymówek - mogłam postarać się bardziej :D Ponieważ przeprowadzka trwa zaciekle nadal nie sądzę bym w lutym zrobiła coś więcej niż przestawiała kolejne kartony po domu :) Nie mniej jednak cele na luty to:

1. Dokończyć misia
2. Oprawić metryczkę
3. Przeczytać minimum 1 książkę

Trzymajcie kciuki

Marysia :)



sobota, 31 stycznia 2015

Embroidery WIP (work in progress)

Witajcie :)

Ponieważ styczeń zbliża się ku końcowi chciałam pokazać na jakim etapie jest praca nad misiem. Czasu nie mam zbyt dużo ze względu na trwającą przeprowadzkę, nie mniej jednak misiu jest już wyhaftowany w ok. 70 % - co mnie bardzo cieszy :D A oto jak wygląda na chwilę obecną:

Because January is going to an end I would like to show you the progress in stitching. I don't have much time because of moving to new place but even then I finished my work in 70%. And this is how it looks like:


Veronique Enginger "Mon journal au point de croix" Mon ours Nono


A tak wygląda w szczegółach:









 
Pozdrawiam

Marysia ;)



środa, 7 stycznia 2015

"Mon Ours Nono" Veronique Enginger

Witajcie :)


Pierwszym haftem na który się zdecydowałam w tym roku jest miś Nono z książki "Mon journal au point de croix" francuskiej projektantki Veronique Enginger. Książka jest pełna pięknych wzorów i mam nadzieję, że uda mi się poświęcić osobny wpis by zaprezentować ją dokładniej. Wybrany wzór jest delikatny i romantyczny aczkolwiek zaskoczył mnie intensywnością swoich barw... szczerze mówiąc myślała, że będzie bardziej pastelowy. Nie jestem teraz pewna czy efekt będzie taki jaki sobie wymarzyłam. Ostatecznie na pewno znajdzie jakiegoś dobrego właściciela :)

"Mon journal au point de croix" Veronique Enginger


First cross stitch project this year is bear Nono from "Mon journal au point de croix" designed by Veronique Enginger. The book is full of beautifull projects and I hope to make a single post to show you the details. Choosen pattern is delicate and romantic but actually I was supprised by intensity of indicated colours. I expected some more pastel pallete and now I'm not sure about the final effect...


"Mon journal au point de croix" Veronique Enginger



"Mon journal au point de croix" Veronique Enginger


Moje mulinki :) / My threads :)



A oto postępy mojej pracy... / And this is my work in progress...

"Mon Ours Nono" Veronique Enginger (Work In Progress)


"Mon Ours Nono" Veronique Enginger (Work In Progress)


"Mon Ours Nono" Veronique Enginger (Work In Progress)

To by było na tyle. Bardzo się cieszę, że moje styczniowe postanowienia posuwają się do przodu :)

And this is it. I'm so glad about my January resolutions :)