czwartek, 16 lipca 2015

Marine decorations for a boy

W końcu nadszedł czas na udekorowanie części pokoju dla mojego synka. Wybór padł na styl marynistyczny. Jest on co prawda ostatnio bardzo popularny, ale w moim odczuciu bardzo uroczy i odpowiedni dla chłopców w różnym wieku. 




Szukając tkanin do uszycia girlandy, znalazłam w Gdyni istny raj dla krawcowych :)!!! Hurtownię Textilmar, która prowadzi również sprzedaż internetową. Wybór był tak duży, że podjęcie decyzji odnośnie tkanin do girlandy sprawił mi nie lada problem. Dla zainteresowanych podaję link KLIK



Dodatkowo pomalowałam koło sternicze na biało i zrobiłam obrazki z typowo morskimi wzorami. Wykorzystałam do tego celu drewno balsa o grubości 4 mm (dostępne na allegro) z którego robiłam w zeszłym roku mebelki dla lalek (a których tutaj jeszcze nie pokazywałam).





Kiedy doba wydłuży się do 28h mam nadzieję uszyć jeszcze z pozostałych tkanin pościel, wieloryba i rybki oraz wykonać lustro bulaj :D

A czy Wam dodatki marynistyczne też się podobają? 

Na koniec witam wszystkich nowych czytelników - mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na dłużej i znajdziecie dla siebie coś inspirującego :)

Pozdrawiam

Marysia

piątek, 3 lipca 2015

Air balloon lamp shade

Przynaglona postem blogowej koleżanki, która ostatnio pokazała lampę DIY do pokoju dziecięcego  [KLIK], postanowiłam pokazać tę, którą ja zrobiłam dla dzieci we wrześniu zeszłego roku - czyli jeszcze w naszym starym mieszkaniu.

Air balloon lamp shade

Air balloon lamp shade


Taki latający balon zobaczyłam w "internetach" i też mi się zamarzył :-) Nie wiele rzeczy było potrzeba do jego wykonania. Za podstawę posłużył lampion za całe 5 zł z Pepco. Dodatkowo sznurek, satynowa wstążka, plastikowy pojemniczek i oczywiście - Miś.








Misia zrobiła na zamówienie moja mama - gdyż ja szydełkiem nie władam tak sprawnie jak ona :) Ja dorobiłam mu tylko oczka nosek i buźkę.


Crochet bear

Crochet bear



I jak wam się podoba? Czekam na waszą opinię :)

Marysia

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Słowo / A word

W nowym mieszkaniu czujemy się już jak u siebie. Niemniej jednak w każdym pomieszczeniu jest jeszcze sporo rzeczy do zrobienia. Sypialnia choć jest już w pełni umeblowana, to jednak ma zupełnie gołe ściany. Zaplanowałam więc kilka haftów by je wypełnić. Na pierwszy ogień - schemat, który znalazłam TU

"Love" cross stitch design by Ajisai Press

Haft, choć jest niewielkich rozmiarów, długo czekał na wykończenie - bo aż 2 miesiące. Kolejne mam nadzieję, pojawią się szybciej :)



Na toaletce w tym tygodniu pojawiły się frezje. Nigdy wcześniej nie kupowałam tych kwiatów, więc nie miałam pojęcia, że pachną wprost obłędnie.


Dziękuję wszystkim za odwiedziny i - do następnego posta :)

Marysia

niedziela, 17 maja 2015

Baldachim dla dziewczynki / Canopy for a girl

Witajcie!

Dawno, dawno temu, kiedy oczekiwaliśmy pierwszego dziecka, wyobrażałam sobie, jak będzie wyglądać pokoik dla dzidzi. Marzyłam, że jeśli będzie to dziewczynka to kiedyś będzie miała łóżko z baldachimem :) Dziś, kiedy W. ma już 3 latka i od dawna śpi samodzielnie w swoim łóżeczku mogliśmy pomyśleć o tym, by zrealizować te marzenia.

Rozpoczęłam więc poszukiwania odpowiedniego baldachimu. Niestety, to co możemy dziś znaleźć w sklepach jest albo było brzydkie albo strasznie drogie. Dlatego postanowiłam zrobić baldachim sama :) A oto efekty -------->








Myślenie nad techniką wykonania zajęło mi sporo czasu i jak zwykle proste rozwiązania okazały się najlepsze. Z efektu jestem baaardzo zadowolona i nie uwierzycie ale podstawa tego baldachimu jest zrobiona z........ tadam tadam! Z SITKA :D



Jeśli ktoś jest ciekawy jak szybko i prawie bezkosztowo zrobić taki baldachim - dajcie znać w komentarzach - chętnie podzielę się moim "know-how" :)

Pozdrawiam

Marysia

czwartek, 5 marca 2015

February summary

Witajcie :)

Czasu mam mlusieńko - zjadła go w zupełności przeprowadzka i próby zadomowienia się w nowym miejscu. Mimo to udało mi się dokończyć misia i oprawić metryczkę. Książki nie przeczytałam i właściwie nie mam weny do czytania. Plany na marzec? Na razie żadnych. Tik tak. Czas się skończył :-)




Pozdrawiam

Marysia

piątek, 13 lutego 2015

January summary


Witajcie!



Mamy już prawie połowę lutego ale mimo czasu, który upłynął chciałabym podsumować to co udało mi się wykonać z moich styczniowych celów. Właściwie będzie to raczej stwierdzenie, że nie udało mi się zrobić prawie NIC. Jednak prawie robi tu ogromną różnicę :) Tak więc do rzeczy:

W styczniu miałam:

1. Nie jeść słodyczy - udało mi się całe 10 pierwszych dni czyli plan wykonany w 30%
2. Wyhaftować misia - haft jest ukończony w 70%
3. Kupić len do haftu, brakujące bobinki i organizer na mulinę - nie kupiłam ale znalazłam korzystną ofertę :)
4. Oprawić metryczkę wyhaftowaną dla córeczki - niestety nieruszone
5. Przeczytać dwie książki - udało się 100% !!!!!! :-)
6. Uszyć lalkę dla W. - z powodu przeprowadzki maszyna się zapakowała do kartonu i wyjechała (0%)
7. Spróbować sił w sutaszu - sutasz pozostaje na razie w sferze marzeń :/ 0%

Teraz mogłabym zacząć pisać o tym jak to cały miesiąc byłam zajęta pakowaniem całego domu i szykowaniem się do przeprowadzki. Nie mniej jednak, mimo ogromu obowiązków znalazło się sporo czasu by zmarnować go na oglądaniu z M. po nocach niezbyt ambitnego serialu o Zombi :D Tak więc żadnych wymówek - mogłam postarać się bardziej :D Ponieważ przeprowadzka trwa zaciekle nadal nie sądzę bym w lutym zrobiła coś więcej niż przestawiała kolejne kartony po domu :) Nie mniej jednak cele na luty to:

1. Dokończyć misia
2. Oprawić metryczkę
3. Przeczytać minimum 1 książkę

Trzymajcie kciuki

Marysia :)



sobota, 31 stycznia 2015

Embroidery WIP (work in progress)

Witajcie :)

Ponieważ styczeń zbliża się ku końcowi chciałam pokazać na jakim etapie jest praca nad misiem. Czasu nie mam zbyt dużo ze względu na trwającą przeprowadzkę, nie mniej jednak misiu jest już wyhaftowany w ok. 70 % - co mnie bardzo cieszy :D A oto jak wygląda na chwilę obecną:

Because January is going to an end I would like to show you the progress in stitching. I don't have much time because of moving to new place but even then I finished my work in 70%. And this is how it looks like:


Veronique Enginger "Mon journal au point de croix" Mon ours Nono


A tak wygląda w szczegółach:









 
Pozdrawiam

Marysia ;)



środa, 7 stycznia 2015

"Mon Ours Nono" Veronique Enginger

Witajcie :)


Pierwszym haftem na który się zdecydowałam w tym roku jest miś Nono z książki "Mon journal au point de croix" francuskiej projektantki Veronique Enginger. Książka jest pełna pięknych wzorów i mam nadzieję, że uda mi się poświęcić osobny wpis by zaprezentować ją dokładniej. Wybrany wzór jest delikatny i romantyczny aczkolwiek zaskoczył mnie intensywnością swoich barw... szczerze mówiąc myślała, że będzie bardziej pastelowy. Nie jestem teraz pewna czy efekt będzie taki jaki sobie wymarzyłam. Ostatecznie na pewno znajdzie jakiegoś dobrego właściciela :)

"Mon journal au point de croix" Veronique Enginger


First cross stitch project this year is bear Nono from "Mon journal au point de croix" designed by Veronique Enginger. The book is full of beautifull projects and I hope to make a single post to show you the details. Choosen pattern is delicate and romantic but actually I was supprised by intensity of indicated colours. I expected some more pastel pallete and now I'm not sure about the final effect...


"Mon journal au point de croix" Veronique Enginger



"Mon journal au point de croix" Veronique Enginger


Moje mulinki :) / My threads :)



A oto postępy mojej pracy... / And this is my work in progress...

"Mon Ours Nono" Veronique Enginger (Work In Progress)


"Mon Ours Nono" Veronique Enginger (Work In Progress)


"Mon Ours Nono" Veronique Enginger (Work In Progress)

To by było na tyle. Bardzo się cieszę, że moje styczniowe postanowienia posuwają się do przodu :)

And this is it. I'm so glad about my January resolutions :)

niedziela, 4 stycznia 2015

No New Year's resolutions

Witajcie :)

Minęło już kilka pierwszych dni Nowego Roku. Wyjątkowo tym razem zdecydowałam się nie robić postanowień na cały rok. Choć lubię planować to stwierdzam, że przy 3 dzieci perspektywa planu na 12 miesięcy jest zdecydowanie za długa, gdy ciężko stwierdzić co będzie za 2 dni :) Ale, żeby codzienność miała "ręce i nogi" to coś zaplanować trzeba. Tak więc zaczęłam od stycznia.

Mulina gotowa do haftu / Thread is ready to cross stitch
Zatem w styczniu:
1. Nie jem słodyczy (ku zdrowotności i wiecznej młodości ;)
2. Wyhaftuję misia wg. projektu Veronique Enginger
3. Zakupię len do haftu, brakujące bobinki i organizer na mulinę
4. Oprawię metryczkę wyhaftowaną dla córeczki
5. Przeczytam dwie książki
6. Uszyję lalkę dla W.
7. Spróbuję sił w sutaszu

Myślę, że tyle starczy. Chciałabym zrobić o wiele wiele więcej, ale póki doba ma 24 godz a ja potrzebuję odrobinki snu to wiem, że więcej się nie da.

First few days of New Year already passed. And this time I wont make any New Year's resolution. Now, when I'm mum of 3 it's almost impossible to plan next 2 days, not even thinking on planning whole year! So I decided to make a small plan only for January.

So in January I'll:
1. Not eat sweets (for eternal beauty :)
2. Cross stitch Bear designed by Veronique Enginger
3. Buy linen, bobins and thread organizer.
4. Frame metric embroided for my daughter
5. Read two books
6. Sew a doll for W.
7. Try soutach technique.

I think it's enough as far as the day has only 24 hours and I need to sleep a little bit. 


Pozdrawiam wszystkich serdecznie

Maria :)

czwartek, 1 stycznia 2015

New Year's Charming Story

Witajcie Kochani!

Przerwa była baardzo długa... dłuższa niż myślałam, ale już się Wam tłumaczę. Otóż miniony rok rozpoczynałam jako mama dwójki dzieciaczków a zakończyłam jako mama rodzinki 2+3 na kolejnym urlopie macierzyńskim :-)  Okazuje się, że powiększenie rodziny o trzeciego dzidziusia jest większym wyzwaniem niż mogłam się spodziewać a rodzinne obowiązki spychają pasje na coraz dalsze miejsce w życiu. Niemniej jednak zamierzam wraz z Nowym Rokiem zorganizować się tak, by wpleść w codzienność choć odrobinę czasu na hobby. Postanowiłam zmienić nazwę bloga, bo jestem pewna, że pomoże mi on w byciu systematyczną w realizacji planów i marzeń, tak by codzienność choć trochę przypominała część  mojej "Urzekającej Historii"... zapraszam :)

Hello !

Blogging breake was longer than I supposed, but I'm goinig to explain what happened. So passed year I started as a mother of 2 and finished as a mother of 3 :-) And actually it is much more complicated to keep the passion and everyday duties together. But starting Ney Year I want to do my best to find a little bit of time for my hobbies. I decided to change the blog name, coz I'm sure it will help me to make real at least a part of my "Charming Story"... enjoy :)


czwartek, 13 lutego 2014

Przerwa / A break

Kochani!

Od ostatniego posta minęły równe dwa tygodnie. I choć bloguję niezbyt długo to niestety nastał czas przerwy. Nie udało mi się w tym czasie ani odpisać na przemiłe komentarze pod ostatnimi postami ani odwiedzić i poczytać wasze blogi :(


Dużo się nam w życiu poprzestawiało i jestem tak rozkojarzona, że brakuje mi zapału do wszystkiego. Od poniedziałku wracam też do pracy po pięknym czasie urlopu macierzyńskiego, także wszystkie siły muszę skierować na zorganizowanie życia domowego i ponowne wdrożenie się w trybiki pracy. 

Mam nadzieję, że mimo wszystko uda mi się znaleźć czas na ukochane krzyżyki, nowe maszynowe wyzwania oraz pichcenie pysznych słodkości.... A tym czasem: dziękuję, za waszą obecności i "do zobaczenia" (mam nadzieję) w krótce! :-)

I wrote last post 2 weeks ago. And I ddn't have much time to read and comment your blogs, and to thank for all your beautiful comments under my last post. In our life a few things have changed and I'm so confused that I have no ardor for crafting and cooking. Starting on Monday I'm back at my work after maternity leave. So now I have to take all my energy to organize my home and work life.

I hope that after all I'll have some time for stitching, crafting and cooking. But for now I have to say: thank you for your "presence" and see you (I hope) soon!

Queen M


piątek, 31 stycznia 2014

Zaproszenia / Birthday Invitations

Ostatnio na blogu u Edyty (TU) można było zobaczyć pięknie wykonane zaproszenia na urodzinki jej synka. Tak się składa, że mój młodszy bączek też za 3 tygodnie kończy ROK :-) i czas już też porozsyłać zaproszenia. Początkowy projekt miałam inny jednak zauroczona pomysłem Edyty postanowiłam zmienić plany i tak oto powstała moja wersja :)

Recently, I read on Edyta's blog (HERE) that she's made some beautiful invitation for birthdayparty of her son. What a coincidence that my younger baby for 3 week has also 1st birthday! So inspired by the idea of Edyta I've made invitations for my little son on my own





Mam nadzieję, że Poczta Polska nie zawiedzie :-)

I hope that Polish National Postal Service won't fail this time :)


Queen M